sobota, 22 kwietnia 2017

Artur Urbanowicz "Gałęziste"

Znalezione obrazy dla zapytania Gałęziste
Witajcie! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją thrillera - gatunku po, który sięgam niezmiernie rzadko. Niedawno uznałam jednak, że nie samą fantastyką żyje człowiek - czas się przełamać i spróbować czegoś nowego. Czy powieść pod tytułem "Gałęziste" wywarła na mnie piorunujące wrażenie? Zapraszam do lektury.

Opis fabuły będzie dość krótki - w tego typu powieściach każde nieodpowiednio dobrane zdanie może być spoilerem. Tomek i Karolina spędzają Wielkanoc na Suwalszczyźnie. Poniewczasie okazuje się jednak, że właściciele niespodziewanie opuścili zarezerwowaną przez młodą parę posiadłość.  Ostatecznie Tomek i Karolina zgadzają się zamieszkać w domu, który znajduje się tuż przy cmentarzu. Jakby tego było mało, dowiadują się, że  spędzą noc pod jednym dachem z trupem, zmarłym właścicielem domu, którego rodzina nie zdążyła jeszcze pochować. Wnuczka nie wydaje się zmartwiona śmiercią własnego dziadka. Bohaterów dręczą złe sny, a pojawiające się w różnych miejscach wizje przerażających twarzy, nie dają im spokoju. Suwalszczyzna skrywa bowiem mroczną tajemnicę - to las, jeśli do niego wejdziesz, nie zdołasz już wyjść.

Za jedną rzecz muszę szczególnie pochwalić autora - nie poddał się bardzo wyraźnemu trendowi wśród polskich pisarzy. Ile to twórców w naszym kraju pisze książki, których akcja dzieje się w Ameryce, a bohaterowie noszą angielskie imiona. W "Gałęzistych" nic takiego nie ma miejsca, wręcz przeciwnie, poznajemy tu krajobrazy pięknej Suwalszczyzny. (Dla niezorientowanych: jeśli oglądacie prognozę pogody, to tam zawsze jest zimno i pada deszcz.)

Jeśli już jesteśmy przy autorze muszę wspomnieć, że ma on niezwykle lekki styl. Chociaż pisarz nie szczędzi nam szczegółowych opisów, to wraz z licznymi dialogami i prostym, potocznym językiem (czasami niestety nawet za prostym) sprawiają, że książkę czyta się bardzo szybko i płynnie. Innym pomysłowym zabiegiem są liczne dopiski w nawiasach, które dodają powieści nutkę humoru.


"Spoko. Wolę takie łażenie niż nudne zwiedzanie zabytków. Przecież wiesz, że mając do wyboru przykładowo zwiedzanie Rzymu albo wycieczkę w góry ("albo leżenie do góry wentylem bez wyraźnego celu") zawsze wybiorę góry ("leżenie do góry wentylem bez wyraźnego celu").

 Przejdźmy jednak do fabuły - jest to przecież powieść grozy. Według mnie, jeśli chodzi o budowanie napięcia i tworzenie  atmosfery strachu, lepiej wypadła pierwsza połowa "Gałęzistych". Tajemnicze, niejasne sygnały i mroczne wizje potrafią być bardziej przerażające niż bezpośrednia akcja. Podczas lektury nie drżałam może ze strachu, ale akcja trzymała mnie w takim napięciu, że kiedy usłyszałam dźwięk przychodzącego SMS-sa podskoczyłam w fotelu.
Doceniam oryginalne zakończenie powieści, jest nieprzewidywalne, zaskoczyło mnie, a nawet długo nie dawało o sobie zapomnieć...

Najważniejszą wadą "Gałęzistych" są występujące w powieści wulgaryzmy, które przeszkadzały mi w odbiorze i utrudniały czytanie. Użycie bardziej wyrafinowanego języka z pewnością wyszłoby tej książce na dobre. 

Na koniec ostrzegę Was - trzymajcie się z dala od lasów. Nigdy nie wiadomo, co się w nich kryje. 


Za książkę bardzo dziękuję autorowi. Pozdrawiam Klara.

czwartek, 20 kwietnia 2017

Rick Riordan "Apollo i boskie próby tom 1 Ukryta Wyrocznia"


Znalezione obrazy dla zapytania Rick Riordan "Apollo i boskie próby"Gdy tylko zobaczyłam tę książkę, od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Wyszłam z założenia, że skoro "Percy Jackson" był tak genialny, to książka o tej samej tematyce i tego same autora także musi być świetna i nie pomyliłam się (zwłaszcza, że jak się potem okazało, Percy także w niej występuje). A ta piękna okładka tylko powiększyła moją chęć na tę książkę.


Fabuła książki nie jest zbyt oczywista, bo zwykle tytułowy bohater dostaje lub odkrywa swoją moc, a nie zostaje mu ona odebrana, jak w przypadku boga Apolla. Nasz bohater podpadł swojemu ojcu Zeusowi i w ramach odkupienia swoich musi ponieść karę, a czy jest większa kara dla nieśmiertelnego, niż stać się zwykłym śmiertelnikiem? Młody bóg staje się więc nastolatkiem z trądzikiem i lekką nadwagą, co specjalnie nie przypada mu do gustu (zresztą trudno się dziwić). Apollo musi stawić czoła wielu trudnościom takim jak bogowie, potwory i ludzie, którzy chcą jego zagłady i z którymi jako bóg poradziłby sobie bez problemu, ale jak już pech, to pech.


Teraz trochę o bohaterach. Przede wszystkim Apollo. Na początku strasznie zadufany w sobie (na przykład jego codzienna gadka motywacyjna: "Jesteś fantastyczny, a wszyscy Cię kochają"), jednak pod wpływem przebywania ze "zwykłymi śmiertelnikami" zmienia się diametralnie, choć szczerze mówiąc śmieszniejszy jest na początku na przykład jego zdanie o ludziach: "Nigdy nie zrozumiem, jak wy, śmiertelnicy, potraficie z tym żyć. Jesteście przez cały czas uwięzieni w worku mięsa, niezdolni do przeżywania tak zwyczajnych przyjemności jak zamiana w kolibra albo rozpłynięcie się w czyste światło"

Jest też Meg. Moja ulubiona bohaterka, na początku szczerze niecierpiana przez Apolla, lecz niestety (albo stety) były bóg jest na nią skazany i musi wypełniać wszystkie jej polecenia, ponieważ od tego zależy, czy odzyska on swoją nieśmiertelność (żadnej presji). Dziewczynka jest bardzo zabawna i od razu ją polubiłam, przede wszystkim za to, że zachowuje się bardzo rezolutnie i widać, że wie czego chce.


W książce nie ma żadnych nowych wątków miłosnych (poza tymi co w "Percym Jacksonie"), ale jest tam dużo zwrotów akcji i to właśnie dlatego książka ta tak mnie ujęła. Strasznie mnie korci, aby Wam o nich opowiedzieć, ale wiem, że tylko zepsułabym przyjemność czytania.


Jest jeden minus. Kończy się w bardzo ciekawym momencie, a niestety nie mam dostępu do drugiej części, więc będę musiała uzbroić  się w cierpliwość😔.

Gorącą polecam tę książkę i mam nadzieję, że Wam spodoba się jeszcze bardziej niż mnie.

Pozdrawiam cieplutko
Krysia😀

sobota, 15 kwietnia 2017

Książki, których nie przeczytałam + mini bookhaul






 











Hej! Mam dla Was dzisiaj trochę inny wpis - o książkach, które mam na półkach, ale jeszcze ich nie przeczytałam. Mam zamiar w ogóle nie kupować nowych powieści, dopóki nie wyczytam zaległości do ostatniej strony, ale.... wszyscy wiemy, jak to bywa z takimi postanowieniami. Książkoholizmu nie da się leczyć! Zapraszam Was do lektury i życzę Wam wesołych świąt i mokrego śmigusa dyngusa. A także czasu na czytanie wielu wspaniałych powieści.



Mój stosik liczy sobie 13 książek, muszę zacząć w końcu je doczytywać. 



"Zwiadowcy wczesne lata cz. II"
"Rozdarci"


Tych książek nie przeczytałam z bardzo prostego powodu - są one drugimi tomami serii. Choć znam i bardzo lubię pierwsze części tych cykli, nie pamiętam już dokładnie fabuły. Nie przepadam za powtórnym czytaniem tych samych książek (choć jest kilka wyjątków np. "Harry Potter"), zresztą musiałabym najpierw pójść do biblioteki i wypożyczyć pierwsze tomy serii. Zapytacie dlaczego pójście do biblioteki jest problemem? Otóż unikam tamtego miejsca, ponieważ nie oddałam pewnej książki od 3 lat. Tak więc do maja (można oddawać książki bez zapłaty kary) raczej się z "Rozdartymi" i "Zwiadowcami" nie zapoznam.


"Trzeci klucz"
"Lodowa kraina"



Te powieści zostały mi podarowane w prezencie. Nesbo od mamy, która uznała, że mam przestać czytać tylko fantastykę i czas na kryminały. "Lodową Krainę" zaś dostałam na urodziny i nie zdążyłam nawet do niej zajrzeć. Na razie obie stoją na półce i czekają na swoją chwilę.


"Assassins Creed Ostatni Potomkowie"
"Ogień i woda"

Te powieści to moje zdobycze z grupy Książki - sprzedaż/wymiana książek, którą serdecznie Wam polecam. Oddałam za nie niepotrzebne lektury, do których i tak bym już nie zajrzała. Niestety w domu zorientowałam się, że Assassins Creed to chyba jakiś dodatek co cyklu, którego nie znam. Z kolei o "Ogniu i wodzie" naczytałam się tyle pozytywnych opinii, że na pewno się za nią zabiorę, gdy tylko znajdę wolną chwilkę. (spróbuję zacząć w święta).

"Szóstka wron"
"Magiczne stworzenia do kolorowania"

To moje zdobycze konkursowe. Posiadam już inną kolorowankę z "Haryy'ego Pottera" i pokolorowałam dopiero 3 obrazki, więc ta zielona musi cierpliwie zaczekać na swoją kolej. (Swoją drogą, czy kolorowanka to książka? Moja siostra twierdzi, że skoro ma dwie tekturki i kartki po środku to tak 😀). "Szóstkę Wron" zaczęłam, ale mnie nie zachwyciła. Z pewnością kiedyś do niej wrócę, pytanie tylko - kiedy?

"Kroniki Gwiezdnej Klingi"
"Serce z popiołu"

Tutaj sprawa jest prosta - udało mi się wygrać je w konkursach, ale okazało się, że to n-te tomy nieznanych przeze mnie serii. Jak na razie raczej nie planuję się z nimi zapoznać.

"Szklany tron"
"Korona w mroku"
"Dziedzictwo ognia"



Serię "Szklany tron" żyje ostatnio cała blogosfera. I ja chciałam się z nią zapoznać, ale szukałam korzystnej oferty. Cierpliwość popłaciła, na grupie Książki - sprzedaż/wymiana książek (jeszcze raz polecam) udało mi się upolować 3 nowe książki + zestaw zakładek za jedyne 50 złotych. Na razie ich nie przeczytałam, ale obiecuję Wam jedno - szybko to się zmieni.

To już koniec. Dajcie znać w komentarzach, czy podoba Wam się taki luźniejszy, świąteczny wpis. Pozdrawiam Was serdecznie i jeszcze raz życzę wesołych świąt, Klara 😊.

niedziela, 9 kwietnia 2017

Cykl blogerzy polecają #1 Idealna książka na prezent!




Wpadłyśmy na pomysł stworzenia cyklu postów, w których blogerzy będą dzielić się z Wami swoją opinią na temat
książek, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że spodoba się Wam nasza propozycja. W komentarzach możecie wysyłać nam swoje pomysły co do tematów kolejnych postów z tej serii (wpisy będą pojawiać się raz w miesiącu). Tytuł dzisiejszej notki jest związany z urodzinami, ponieważ dzisiaj to święto obchodzi Klara🎈 



Jeśli jesteście ciekawi zdania 14 blogerów na temat idealnej książki na prezent (bo co do tego, że książka jest najlepszym podarunkiem nikt oczywiście nie ma wątpliwości) to zapraszamy do lektury.

Jako pierwsza podzieli się z Wami swoją opinią Pamela z bloga mocno subiektywna

Leslye Walton "Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender"

Znalezione obrazy dla zapytania Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender- Leslye WaltonIdealny prezent dla marzycielki. 
Cudowna, przepełniona emocjami książka. Tak samo niebanalna jak jej bohaterka, niesamowicie wciągająca i pobudzająca wyobraźnie. Każda marzycielka czytając straci poczucie czasu, a te które za marzycielki się nie uważają staną się nimi nie wiedzieć kiedy. Zakochałam się w tej książce gdy tylko ją zobaczyłam (ta okładka!), jednak gdy ją przeczytałam po prostu oddałam jej serce. W dodatku sami sobie piszemy zakończenie więc za każdym razem może być inne.


A oto wpis Justyny z bloga córa ciemności

 "Zakazane życzenie" - Jessica Khoury

Znalezione obrazy dla zapytania "Zakazane życzenie" - Jessica KhouryHejka :) Tutaj moja polecajka :D
Książka idealna na prezent urodzinowy i nie tylko. Dla młodszego i starszego, chłopca i dziewczynki, po prostu dla każdego! Dlaczego? Ponieważ jej bajkowy świat wciąga, czaruje,  a przecież w każdym z nas jest dziecko, które lubi wracać do bajek. Opisana miłość Dżinna do człowieka nie jest banalna, a wszystko dzieje się stopniowo. Przemyślana akcja, która nie zanudzi nas opisami, a sprawi, że z każdym czytanym słowem będzie się chciało więcej i więcej. Piękna okładka dodatkowo wzbogaci domową biblioteczkę i przyciągnie wzrok.


Następna wypowiedź jest od Ani z bloga pudełka zapałek.

Eric Weiner "Geografia szczęścia"

Znalezione obrazy dla zapytania Eric Weiner "Geografia szczęścia"Z okazji urodzin życzy się komuś przede wszystkim dużo szczęścia. Szczęście to można pojmować na wiele sposobów i dla każdego znaczyć ono będzie coś innego. Dlatego do tych życzeń dorzuciłabym w prezencie książkę "Geografia szczęścia" Erica Weinera. "Geografia..." jest podróżą po świecie, podczas której autor odwiedza wiele różnorodnych krajów na całym świecie. Podczas swoich wyjazdów rozmawia z ludźmi i obserwuje społeczności poszukując odpowiedzi na niezwykle ważne pytanie - czym jest szczęście. Drogi wiodą go od Holandii i Wielkiej Brytanii, po bardziej egzotyczne miejsca jak Katar, Buthan czy Indie. Książka Weinera to niezwykle pozytywna, interesująca i jednocześnie nieco refleksyjna pozycja, którą obdarowałabym każdego.

Kolejną osobą, która opowie wam o książce jest Girl from Stars z bloga Świat ukryty w słowach.

Tillie Cole "Raze"

Znalezione obrazy dla zapytania Tillie Cole "Raze"Bardzo ciężko było mi wybrać jedną książkę, która byłaby świetnym prezentem urodzinowym, zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Każdy z nas jest w końcu inny.
Myślałam o „Igrzyskach śmierci”, ale po dłuższych rozmyślaniach stwierdziłam, że większość i tak już to czytała ;) Mój ostateczny wybór padł na „Raze” Tillie Cole.
Jest to historia pewnego człowieka, który jest nie pamięta przeszłości. Liczy się tylko tu i teraz. A jego teraźniejszym celem jest wydostanie się z piekła w którym się znajduje. Wraz z innymi porwanymi ludźmi zmuszany jest do brutalnych walk o śmierć lub życie. Każdemu z nich odebrano tożsamość. Nikt z nich nie zna swojego imienia, każdy zwraca się do nich numerem; nie pamięta swojej rodziny, skąd pochodzi …Ich wspomnienia to walki, które na zawsze wyryły się w ich pamięci i ciele. Pewnego dnia udaje mu się uciec. Nie umie do końca odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Wie, że jest bestią, która pragnie tylko zemsty … Wszystko się zmienia pod wpływem pewnej dziewczyny …
Książka ta z pewnością spodoba się zarówno męskiej jak
żeńskiej grupie czytelników. Fabuła jest niezwykle wciągająca, a dzięki lekkiemu stylu pisania autorki, wprost połykamy kolejne strony, nie mogąc doczekać się ostatecznego finału. Cała historia jest niezwykle emocjonalna, nie wypuści Cię ze swoich objęć póki nie zobaczysz ostatniej strony. Niezwykle brutalna, ale jakże piękna! W sam raz na urodzinowy prezent ;) Polecam!

Teraz zapraszamy do przeczytania notki Kasi z bloga Biały Notes.

Jane Austen "Dzieła zebrane"

Skoro urodziny i urodzinowy prezent, to coś specjalnego, wyjątkowego. Coś, co na zawsze pozostanie w pamięci obdarowanego i długo będzie cieszyć oczy. :) 

Dlatego też ja wręczyłabym jubilatowi fenomenalny i przepiękny zbiór sześciu powieści Jane Austen, w którego skład wchodzą: „Duma i uprzedzenie”, „Rozważna i romantyczna”, „Opactwo Northanger”, „Perswazje”, „Mansfield Park” oraz „Emma”. Ponad tysiąc stron klasyki literatury, sześć mądrych, inteligentnych książek, które warto poznać. Do tego unikatowa, oryginalna oprawa - czy można chcieć czegoś więcej? Być może twórczość Jane Austen skierowana jest bardziej do kobiet, ale sądzę, że co wrażliwsi mężczyźni mogą wynieść z tej lektury wiele cennych wskazówek. Na przykład arystokratyczną galanterię pana Darcy'ego. ;)

Link do oferty książki: www.empik.com

Jesteście ciekawi kolejnego pomysłu na prezent? Ten jest autorstwa Karoliny z bloga Książki Dobre Jak Czekolada.

Agata Czykierda-Grabowska „Kiedy na mnie patrzysz”

Znalezione obrazy dla zapytania „Kiedy na mnie patrzysz”Idealna książka na prezent urodzinowy? Jeszcze do wczoraj bym się zastanawiała, dzisiaj nie muszę nawet szukać daleko w pamięci. Dlaczego? Właśnie skończyłam czytać „Kiedy na mnie patrzysz” autorstwa Agaty Czykierdy-Grabowskiej.

Opowieść o sile przeznaczenia. O jego roli w naszym życiu. Ta magiczna siła potrafi zetknąć ze sobą osoby z odległych zakątków świata. Tak było z Aleksandrem, który z powodu ślubu siostry przyjechał na wakacje do Polski.

Pewnego deszczowego dnia, kiedy jedzie do miasta, zauważa stojące na poboczu auto. Zatrzymuje się, by sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Spotyka Karinę, która właśnie pomaga potrąconemu psu. Razem wiozą go do weterynarza.

Już od pierwszego spotkania ta dwójka ciągle sobie dogryza i rzuca kąśliwe komentarze, jednak coś ich do siebie ciągnie. Dochodzi do kolejnych spotkań, które mają na tę dwójkę zbawienny wpływ. Oboje ciągną za sobą bagaż nieprzyjemnych doświadczeń, ale kiedy spędzają razem czas, potrafią przestać myśleć o przeszłości i spojrzeć optymistycznie w przyszłość. Przyjaźń, która leczy rany. Uśmiech, który motywuje do walki. Obecność drugiego człowieka,  która sprawia, że znowu chcesz żyć.

W kilku zdaniach nie można zbyt wiele opowiedzieć, o książce która składa się z prawie pięciuset stron. Ale uwierzcie mi, to jedna z lepszych powieści jaką miałam okazję przeczytać. Autorka zadbała o każdy, Nawet najmniejszy szczegół. Tutaj nic nie zdaje się na przypadek. Wszystko jest działaniem przeznaczenia.

Następny wpis jest od Lexi z bloga Dobra Córka Zła.

Jessica Brody"52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca” 
Suzanne Young „Plaga samobójców” 
Katarzyna Berenika Miszczuk „Druga szansa

Znalezione obrazy dla zapytania Jessica Brody 52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca”Znalezione obrazy dla zapytania Suzanne Young „Plaga samobójców”Znalezione obrazy dla zapytania Katarzyna Berenika Miszczuk„Druga szansa”

Moim zdaniem wybór takiej książki jest całkowicie zależny od osoby, której taki prezent chcemy dać. Dla jednej osoby będzie to książka ulubionego autora w oryginalnym języku, dla innego kryminał skandynawski, a dla jeszcze innych – zwykła młodzieżówka. Wybierając książkę na prezent trzeba przede wszystkim kierować się gustem solenizanta.

No ale, powiedzmy że gust solenizanta jest nam znany. Jak wybrać powieść, której nie czytał? Według mnie, warto wtedy przejrzeć nowości wydawnicze. Są bardzo małe szanse, by solenizant był już w posiadaniu powieści wydanej 2 tygodnie wcześniej. Jeżeli nadal nie jesteśmy pewni, co wybrać, to warto rozważyć, który z tych autorów nowości jest mniej znany. Im mniej znany autor i im krótszy czas minął od premiery, tym większa szansa na udany prezent, oczywiście przy założeniu, że jest to ulubiony gatunek solenizanta. 

Gdybym jednak musiała komuś zasugerować na szybko książkę, którą ktoś miał by dać w prezencie, to rozważyłabym „52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca” Jessica’i Brody, „Plagę samobójców” Suzanne Young i „Drugą szansę” Katarzyny Bereniki Miszczuk. Dlaczego? Ponieważ ich tematyka jest dość uniwersalna i na pewno czytelnik mógłby w którejś z nich znaleźć coś dla siebie.
Mam nadzieję, że pomogłam! <3

Teraz czas na polecajkę Klaudii z bloga czytanie jest magiczne.

K.A Tucker "Dziesięć płytkich oddechów"

Znalezione obrazy dla zapytania K.A Tucker "Dziesięć płytkich oddechów"Według mnie idealnym książkowym prezentem urodzinowym dla starszych nastolatek, czy też już dorosłych kobiet, jest powieść "Dziesięć płytkich oddechów" autorstwa K.A Tucker. Mnie ta książka urzekła tym, że nie jest to typowe New Adult. Autorka poruszyła temat bardzo trudnej choroby, którą wiele osób bagatelizuje i nie rozumie. Dla mnie pięknym było to, że mogłam śledzić całą przemianę Kacey, towarzyszyć jej w trudnych i zarazem pięknych chwilach. Romans w tej powieści nie jest wulgarny, ale też nie nastoletni. Jest to uczucie dwójki dorosłych i dojrzałych ludzi. Nie ma w nim infantylności.
Jest to pozycja idealna dla osób lubiących New Adult, ale New Adult nie schematyczne. Nie znajdziemy tutaj bad boya, ani szarej myszki, która jest piękna, ale tego nie widzi. Autorka wykreowała dojrzałych bohaterów, bohaterów po przejściach. Jeśli macie ochotę na książkę ambitną , którą czyta się bardzo szybko, ta ta pozycja jest dla Was idealna
😀.

Teraz czas na wypowiedź Magdaleny z bloga pages of reader, której serdecznie dziękuję za niezwykle miłe życzenia urodzinowe.

Allesio Puleo "Moje serce należy do Ciebie"

Znalezione obrazy dla zapytania Moje serce należy do CiebieZawsze ciężko nam znaleźć książkę, która nadała by się na prezent urodzinowy. Moją propozycją jest powieść "Moje serce należy do Ciebie". Allesio Puleo opowiada w niej o nastolatkach, którzy borykają się z nielada problemami. Jednak nie należy zniechęcać się na samym poczatku, gdyż później wasze serce może być w tysiącach kawałków. Książka ta jest idealna na prezent urodzinowy, również dlatego że pokazuje śmieszne i zwyczajne życie nastolatków, którzy mogą nas zaskoczyć na każdej kolejnej stronie. Powieść pisana jest też językiem łatwy do zrozumienia. Nia ma tam trudnych słów, oprócz włoskich imion bohaterów. Podsumowując "Moje serce należy do Ciebie" urzekło mnie w każdym aspekcie i naprawdę podarowałabym tę książkę jako prezent, nie tylko urodzinowy, ale też na każdą możliwą okazję.

Teraz kolej na Ewę z bloga to read or not to read.

Éric-Emmanuel Schmitt "Oskar i pani Róża"

Znalezione obrazy dla zapytania oskar i różaDlaczego jest idealna na prezent? Bo każdy wie, jak to z prezentami bywa. Nie zawsze się spodobają, czasem zostaną odłożone na półkę, zapomniane i nigdy nieprzeczytane. Ale krótka i treściwa książka o niezwykłym chłopcu może przekonać najbardziej zatwardziałego czytelnika do lektury, nawet, jeśli nie jest w jego typie literatury. Oskar ma raka i brak perspektyw na długie i szczęśliwe życie. To tylko dziecko postawione w trudnej sytuacji, ale chłopiec myśli jak niejeden dorosły. Jego historia inspiruje i zmusza do rozmyślań, wywołuje wiele emocji, a przede wszystkim zapada w pamięć. Oskar i pani Róża to na tyle wartościowa książka, że zasługuje na miano idealnego prezentu.

Następna osoba, która podzieli się z Wami swoją opinią nie jest blogerką, lecz booktuberką, ale mimo to zgodziła się napisać recenzje. Link do kanału Martyny tutaj.

Suzanne Young "Plaga Samobójców"

Znalezione obrazy dla zapytania Suzanne Young "Plaga Samobójców"Według mnie jest idealnym prezentem urodzinowym, bez Książką idealną na prezent urodzinowy według mnie jest "Plaga Samobójców" Suzanne Young. Jest to pierwsza część serii zatytułowanej "Program".
Opowiada o tym, iż w Stanach Zjednoczonych nastolatki masowo zaczynają popełniać samobójstwa (jak można domyślić się po tytule) i chorować na depresję, dlatego władze postanawiają przeciwdziałać tej epidemii. Kiedy tylko dana osoba zaczyna mieć objawy choroby agenci zabierają ją do ośrodka i zaczynają leczenie, jednak nie jest ono 'normalne', gdyż polega na usuwaniu negatywnych wspomnień, które przyczyniły się do jej zaburzenia.
Główną bohaterką jest 16-letnia Sloane, która zaczyna mieć objawy depresji, ponieważ jej brat, popełnił samobójstwo, przez tę właśnie chorobę. Największe wsparcie ma u swojego chłopaka, Jamesa i przyjaciół. Jednak po tym, gdy przyjaciółka Sloane trafia do Programu wszyscy zaczynają popadać w przygnębienie, jednak bardzo bronią się przed tym, by nie trafić do kliniki.
Jest to dystopia dla młodzieży z wątkiem romantycznym w tle. Uważam, że pomysł jest naprawdę bardzo ciekawy i przede wszystkim bardzo oryginalny. W tej książce akcja nie rozgrywa się szybko i dynamicznie, myślę, że to dlatego, iż autorka skupiła się głównie na emocjach towarzyszących bohaterom. Bardzo szybko mi się ją czytało, jest napisana łatwym i przyjemnym językiem. Po przeczytaniu od razu stała się moją ulubioną powieścią ze względu na pomysł i względu na to, iż porusza temat samobójstw.

Czas na przedostatnią osobę, a jest nią Pola z bloga czytam-piszę-recenzuję-polecam.

Cécile Aubry "Bella i Sebastian"

Znalezione obrazy dla zapytania bella i sebastian książkaNa początku chciałabym zauważyć, że ja nie wierzę w „książki idealne na...”. Dla mnie każda pozycja jest tak samo dobra na każdą porę dnia i roku. Dlatego miałam mały problem z wybraniem książki idealnej na urodziny. Pomyślałam więc, z czym mi się one kojarzą. Odpowiedź? Radość. Pozycja musi być wesoła. Wspomnienia. Musi zapadać w pamięć. Wyjątkowość. Musi być wyjątkowa. Specjalny dzień. Musi mieć w sobie to coś. Jedna pozycja kojarzy mi się z tym opisem szczególnie mocno. Uniwersalna, dla dzieci, nastolatków i dorosłych, choć nie wygląda tak na pierwszy rzut oka. Przedstawiam Bellę i Sebastiana! Cudowną, wzruszającą historię o zaufaniu, miłości i dobroci. Historię, której po prostu nie da się zapomnieć, a do tego przepiękna i klimatyczna okładka sprawi, że lektura jeszcze idealniej nadaje się na prezent.


I na koniec... wisienka na torcie tych wspaniałości! Wypowie się sama jubilatka (ekhem... ja) oraz niejubilatka (ekhem... ja) - czyli po prostu Klara i Krysia, gospodynie tego miejsca w sieci. 

J. K. Rowling:
"Baśnie Barda Beedlea"
"Quidditch przez wieki"
"Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć"

 Znalezione obrazy dla zapytania fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć książka

Nie ma na świecie takiego Potteromaniaka, którego zaspokoiłoby siedem grubych książek z tej serii. Mugole nigdy nie zrozumieją tej wielkiej miłości do wszystkiego, co wyszło spod pióra Rowling. A jeśli zbliżają się urodziny jakiegoś znanego Wam czarodzieja, to czym prędzej użyj zaklęcia accio i przywołaj pewne trzy magiczne pozycje, albo skorzystaj z jednego z trzech magicznych słów (proszę, dziękuję, przepraszam) i wybłagaj kogoś, by pożyczył Ci na nie pieniądze. Mowa tu oczywiście o podręcznikach z Hogwartu - "Baśniach Barda Beedlea""Quidditchu przez wieki" i "Fantastycznych zwierzętach i jak je znaleźć".  Były one niedawno wydane, więc pewnie większość fanów nie ma ich jeszcze w swojej kolekcji. W dodatku piękne okładki i twarda oprawa, a także piękne ilustracje wewnątrz zachęcają do wyeksponowania ich na swojej półce. Przewiążcie wstążką (idealnie pasowałaby czerwona, ale do niczego nie zmuszamy), dołączcie czekoladę i cieszcie się razem z obdarowaną osobą (miejcie nadzieję, że jak skończy, to Wam pożyczy). 


To już jest koniec, nie ma już nic. Jesteście wolni, możecie iść, lub pobiec do księgarni po jedną książkę (chociaż pewnie skończy się na dziesięciu dla Was i jednej dla jubilata). Wszystkim, którzy dotrwali do końca serdecznie dziękujemy, tak samo jak Dwunastce Wspaniałych, którzy dzielnie wsparli nas w tym cyklu, poświęcając swój cenny czas na napisanie notek. Wyczekujcie kolejnej odsłony serii w przyszłym miesiącu.

Pozdrawiamy cieplutko
Klara i Krysia

Kerstin Gier "Trylogia czasu"



Znalezione obrazy dla zapytania trylogia czasu
Wstawiam stare okładki, ale te nowe też są piękne.


Właśnie skończyłam książki, sztuk trzy. Moja pierwsza myśl to: "Co, to już koniec?! Chcę więcej!". Zapnijcie pasy i przygotujcie się na ochy i achy i pieśni pochwalne o "Trylogii Czasu".

PS. Ten wpis może zawierać śladowe ilości zachwytów.

Ach...ta "Trylogia czasu" - książka stara, lecz nowa. Jak to możliwe? Otóż w Polsce od kilku lat jest praktycznie niedostępna, a sprzedawcy zacierają ręce, wystawiając na allegro coraz to droższe egzemplarze. Aż tu nagle nadszedł szczęśliwy dzień - dowiedzieliśmy się, że wydanie zostanie wznowione w maju, na dodatek z oryginalnymi okładkami. Ja tym czasem przechytrzyłam system i pożyczyłam tę serię od przyjaciółki, można więc powiedzieć, że to pierwsza na tym blogu recenzja przedpremierowa 😀. Także jeśli nie posiadacie "Trylogii czasu" to współczuję Wam - nieszczęśnikom zmuszonym czekać cały miesiąc, by móc poznać tej historię. A do tego ja (dość wredna istota) już teraz narobię Wam na nią chęci. 

O książce:
(opis z tyłu "Czerwieni Rubinu")

Gwendolyn ma szesnaście lat, dwoje rodzeństwa, oddana przyjaciółkę w klasie i lekko dziwaczna rodzinę. Z dnia na dzień dowiaduje się, że jest obdarzona genem podróży w czasie. Drugim podróżnikiem jest niejaki Gideon – bezczelny, arogancki, choć bosko przystojny młodzian, który tajną misję najchętniej zachowałby wyłącznie dla siebie. Ale bez Gwendolyn nie uda mu się misji wypełnić...

Dobra, nadszedł już ten moment, w którym mam opisać co mi się podobało, ale jest  tego tyle, że postanowiłam się zamknąć w 6 krótkich (jak na mnie) punktach.

1. Gideon. 
Ach Gideonie! Przystojny, arogancki, inteligentny, dowcipny,uroczy...długo by wymieniać. Marzenie każdej dziewczyny, a mimo wszystko nie jest idealny i przerobiony na Gary Sue. Wszystkie fragmenty z jego udziałem są po prostu nieziemskie.


"-Powiedz mi, czy ty mnie właśnie całujesz? -Nie, tylko prawie-mruknął Gideon z ustami tuż przy mojej skórze.-Nie chciałbym w żadnym wypadku wykorzystywać tego, że jesteś pijana i chwilowo uważasz mnie za boga. Ale w pewnym sensie jest to dla mnie trudne."

2. Zwroty akcji.
W tej książce nic nie jest takie, jak się wydaje. Zaskoczenia towarzyszą nam na każdym kroku, a pewne fragmenty sprawią, że wrzaśniecie "A więc to tak!" 


"Kto nie potrafi udawać, nie potrafi rządzić."

3. Atmosfera grozy. 
Tajemnica wisi w powietrzu, a mroczne i niepoznane dotąd sekrety z przeszłości czekają na odkrycie. Strzeż się! Tu nie wiadomo, kto jest przyjacielem, a kto wbije Ci nóż w plecy.


"Tajemnica ma wielką moc i daje wielką moc temu, kto potrafi ją wykorzystać, ale moc w rękach niewłaściwego człowieka jest bardzo niebezpieczna."

 4. Lekki styl.
Ta książka nie przytłacza, dzięki ograniczonym opisom i licznym dialogom. Dzięki fragmentom opisującym szkołę Gwen staje się lekka i przyjemna w odbiorze. Idealna młodzieżówka na wiosnę! 

(Słówko wyjaśnienia odnośnie cytatu. Odnosi się on do sytuacji, kiedy dziewczyna zauroczona swoim nauczycielem i rozprawiająca na temat jego licznych zalet, orientuje się, że rzeczony nauczyciel właśnie za nią stoi)



"- Ty po prostu jesteś zazdrosny. 
- Zazdrosny? Ja? O tego mięczaka? 
- Oczywiście. Dlatego że pan Whitman jest najprzystojniejszym, najbardziej męskim, najmądrzejszym heteroseksualnym mężczyzną, jaki w ogóle istnieje. I dlatego, że wyglądasz przy nim jak mały, głupi, śmieszny chłopczyk. 
- Dzięki za komplement. - powiedział pan Whitman. 
(...) 
- Proszę cię, powiedz, że to mi się tylko śniło. 
- Tylko ci się śniło. W rzeczywistości pan Whitman nie usłyszał ani słowa o tym, że uważasz go za najbardziej seksownego faceta na świecie. 
- Rozstąp się, ziemio, i pochłoń mnie! 


 5. Humor, czyli Xemerius.
To imię stało się dla mnie synonimem świetnej zabawy. Ilekroć, niczym detektyw wyszukałam je w tekście, wiedziałam, że oznacza to porządną dawkę śmiechu. Gargulec ten rozłożył mnie na łopatki swoimi rozbrajającymi komentarzami. Wyobraźcie sobie, że podczas pierwszego pocałunku towarzyszy Wam niewidzialny dla innych duch (choć każe on tytułować się demonem), który opanował do perfekcji sarkazm i cięte riposty. Rozumiecie już, dlaczego podczas lektury tych książek nie można przestać się śmiać.


- Mogę go zeżreć?
Uśmiechnęłam się do niego.
- Skoro mnie tak grzecznie pytasz, jak mogłabym powiedzieć ,nie'?
6. Dopracowanie. 
W tych książkach każdy dialog jest dopieszczony, a nic nieznaczący szczegół może mieć wielkie znaczenie. Uwielbiam to, że w ostatniej części możemy znaleźć rozwiązanie pewnych tropów z pierwszej. Uważajcie więc, żaden element nie znalazł się w tej trylogii przypadkowo. Czytajcie uważnie i spróbujcie rozszyfrować zagadkę przepowiedni. (Dla niecierpliwych wstawię ją teraz).


Opal i bursztyn to pierwsza para, agatu w B głosy, wilka awatara,duet- solutio!- z akwamarynem,za nimi z mocą szmaragd z cytrynem,karneole bliźniacze to Skorpion, ósmy jest jadeit, digestion.W E-dur czarny turmalin pobrzmiewa,w F blask szafiru jasny olśniewa i diament, z nimi prawie w rzędzie,jedenaście i siedem, Lew poznany będzie. Projectio! Czas płynie strumieniem, rubin to początek lecz i zakończenie.

To już koniec - daruję sobie podsumowanie, bo idę czytać całą trylogię jeszcze raz. Wiedzcie jedno - jest niesamowita.

Pozdrawiam ciepło, piszcie w komentarzach, czy podoba Wam się taka forma recenzji. Klara.

PS. A jeśli już znacie i kochacie tę trylogię to zajrzyjcie na fanpage jej poświęcony - Czerwień Rubinu.

niedziela, 2 kwietnia 2017

C.J. Daugherty "Dziedzictwo"

Znalezione obrazy dla zapytania dziedzictwo c.j. daugherty
   
"Dziedzictwo" to właściwie druga część sagi "Wybrani" (pierwszej niestety nie czytałam), ale jest tak napisana, że można spokojnie się zorientować o co chodzi.  

Książka opowiada o 16 Allie, która uczy się w Climmerii czyli szanowanej starej szkole z internatem, przez którą w poprzednim semestrze przeszedł straszny pożar (który spowodował jej brat). Teraz szkoła jest w strasznym stanie, a Allie razem ze swoimi przyjaciółmi pomagają ją remontować. Gdy już trwa rok szkolny dziewczyna zaczyna chodzić do specjalnej Szkoły Nocnej, w której uczy się walczyć i bronić (ponieważ w czasie wakacji musiała uciekać przed ludźmi Nathaniela, czyli mężczyzny, który chce przejąć władze w Climmerii). W szkole zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Allie widzi w lesie mężczyznę w garniturze, a przez okno zagląda Gabe, czyli chłopak, który został wydalony ze szkoły gdy zabił jedną z uczennic. Czy dziewczyna naprawdę to widziała, czy może jest już przewrażliwiona i to tylko wymysł jej wyobraźni?
 
Książka ta bardzo przypadła mi do gustu, ponieważ czyta się ją bardzo szybko. Jej akcja jest wartka, ale też nieprzewidywalna i nie ma tak oczywistego zakończenia. Wiele się tam dzieje i jest dużo humoru. Jest tam też dużo rozterek miłosnych (ten wątek mi się najmniej podobał, ale wiem, że są fani tego typu rzeczy).

Moją ulubioną bohaterką jest Rachel, czyli najlepsza przyjaciółka. Jest do mnie bardzo podobna, bo tak jak ja uwielbia książki. Dziewczyna jest bardzo spokojna i w tym się różnimy😄

Kolejną bohaterką, którą lubię jest Jo. Szalona i pewna siebie od razu zdobyła moją sympatię. Kiedyś była też wesoła, ale po historii z Gabem, który był jej chłopakiem, nie jest już taka.

Z chłopaków wolę Sylvaina niż Cartera (czyli chłopaka Allie). Nie wiem dlaczego, ale Carter mnie denerwuje.

Mam nadzieję, że zachęciłam Was do przeczytania tej książki. Serdecznie Was pozdrawiam
                                                                                                                Krysia😃